Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2015

RECENZJA: Podkład RIMMEL LASTING FINISH 25HR NUDE

Cześć! 


Na samym początku chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie komentarze, odwiedziny mojego bloga (których jest już ponad 1600 <3) oraz obserwacje. Cieszy mnie fakt, że komuś podoba się to, co robię. To niesamowita motywacja do dalszego prowadzenia bloga. Dlatego dziękuję, Kochani! 

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jednego z nowszych podkładów marki Rimmel. Jest nim Lasting Finish 25HR Nude. Jeśli jesteście ciekawi czy przypadł mi go gustu, zapraszam do dalszego czytania. 

***

Podkład posiadam w dwóch odcieniach: 100 Ivory oraz 200 Soft Beige. Początkowo zakupiłam go w tym drugim, ale niestety okazał się troszeczkę za ciemny. Nienawidzę tych świateł w drogeriach, tam kolory podkładów wyglądają zupełnie inaczej. W każdym razie stwierdziłam, że będzie to idealny odcień na lato, kiedy troszkę się opalę. Na następny dzień ponownie poszłam do sklepu i zakupiłam go w odcieniu o ton jaśniejszym. 



~Opis produktu i moje wrażenia~


Słowa producenta: Podkład udoskonalający cerę. Naturalnie kryje oraz daje uczucie nawodnionej i nawilżonej skóry. Lekka formuła natychmiast stapia się ze skórą ujednolicając ją i minimalizując widoczność porów. Odporny na pot, wysokie temperatury, wilgoć i ścieranie - aż do 25 godzin. Naturalne krycie, które Cię nie zawiedzie. Testowany dermatologicznie. 

Opakowanie: Biała tubka, z czerwonymi napisami, 1/4 opakowania jest przeźroczysta, przez co możemy mniej więcej zobaczyć ile podkładu pozostało nam do użycia. Mieści się w niej 30ml produktu. 

Aplikator: Jak widać jest to tubka, więc nie ma żadnej pompki ani innego dozownika. Kosmetyk "wychodzi" poprzez delikatne naciśnięcie tubki. Podkreślam słowo DELIKATNE, ponieważ już nie raz nacisnęłam zbyt mocno i wydostała się zdecydowanie zbyt duża ilość podkładu. 

Konsystencja: Moim zdaniem idealna, dosyć gęsta, jak przystało na podkład o właściwościach kryjących. 

Aplikacja kosmetyku na twarz: Bardzo wygodnie aplikuje się ten produkt, nie pozostawia żadnych smug, ładnie wtapia się w skórę, co w efekcie daje naturalne wykończenie, bez efektu maski. 

Krycie i matowienie: Jeśli chodzi o krycie jest to jeden z najlepszych podkładów. Idealnie ukrywa wszelkie niedoskonałości i przebarwienia. Również ładnie matowi skórę. Po dodaniu do makijażu odrobiny pudru powstaje fantastyczny efekt. 

Trwałość: 25h - trochę przesada, wiadomo, tyle czasu na twarzy raczej nie utrzymuje się żaden podkład, a już na pewno nie te ze "średniej półki". Mimo to jestem zadowolona z jego trwałości, ok. 8 godzin bez problemu utrzymuje się na skórze. Moim zdaniem to niezły czas. 

Zapach: Przyjemny, mnie przypomina troszkę zapach delikatnego kremu. 

Cena: Tutaj popełniłam duży błąd, ponieważ zakupiłam podkład w Rossmannie i dałam za niego 27zł. Ze względu na to, że kupiłam go w dwóch odcieniach to w sumie 54zł. I niesamowicie przepłaciłam. W drogeriach jest dostępny za ok. 15-20zł. Moja koleżanka kupiła go właśnie na przecenie za 15zł. 

Pozostałe informacje: Nie miałam okazji przetestować go podczas wysokich temperatur, lecz przy wilgotnej pogodzie nie ściera się z twarzy, nadal ładnie ją matowi i pokrywa. Nie podkreśla suchych skórek, co jest dużą zaletą podkładów kryjących. Byłam zdziwiona, gdy dostrzegłam, że nigdzie na opakowaniu nie został podany skład produktu, więc niestety pozostaje mi on nieznany. Szkoda, że nie posiada szerokiej gamy kolorystycznej, więc niektórzy mogą nie znaleźć swojego idealnego odcienia. Oba odcienie, które zakupiłam wpadają w ładny beż, nie są ani różowe ani pomarańczowe.







~Podsumowanie~ 


Jestem bardzo zadowolona z tego podkładu, na pewno chętnie będę kupować jego kolejne opakowania. Spełnił moje oczekiwania: dobrze kryje, matowi skórę i dość długo utrzymuje się na twarzy. Cieszy mnie jego niska cena oraz to, że mimo pierwszej pomyłki, udało mi się dobrze dobrać odcień do koloru mojej skóry.
Można go dostać w Rossmannie (lecz nie polecam tam go kupować, cena mocno zawyżona), drogeriach wyposażonych w gablotę Rimmel oraz sklepach internetowych. 

Zalety:
- krycie
- trwałość
- matowienie
- dostępność
- nie tworzy efektu maski 
- dobrze się go nakłada
- nie podkreśla suchych skórek 

Wady: 
- brak podanego składu na opakowaniu 
- wąska gama kolorystyczna 

Ogólna ocena: 
5-/5





Ktoś z Was używał tego podkładu? Jeśli tak to jakie były Wasze wrażenia? Co sądzicie o podkładach marki Rimmel?


Pozdrawiam,
Charlotte


środa, 1 kwietnia 2015

RECENZJA: Podkład ESTEE LAUDER Double Wear Stay-in-Place Makeup

Cześć Kochani! 


Serdecznie witam Was pierwszą recenzją w kwietniu. W jej przygotowaniu pomogła mi moja mama, ponieważ podkład, na którym dzisiaj się skupimy należy właśnie do niej. Jak myślicie - produkt ten stał się jej ulubieńcem czy może największym wrogiem? 

***

Zacznę od tego, iż moja mama od zawsze miała wielki problem z doborem dla siebie idealnego podkładu. Jest posiadaczką cery tłustej i zależy jej na dość mocnym kryciu.. Jednak nie tylko to sprawiało jej kłopot w doborze fluidu. Kolejnym problem od zawsze był kolor: albo zbyt jasny, albo za ciemny, zbyt różowy, zbyt brzoskwiniowy. Próbowała kupować produkty zarówno te tańsze jak i droższe, lecz żaden nie mógł stać się jej numerem jeden, więc przez te wszystkie lata troszkę pieniędzy zostało wyrzucone w błoto. W końcu trafiła na ESTEE LAUDER Double Wear Stay-in-Place Makeup, wybierając go w kolorze 4N1 Shell Beige. 







~Opis produktu i nasze wrażenia~


Podkład dostajemy w eleganckim, granatowym pudełeczku ze złotymi napisami. Tam znajduje się informacja o składzie kosmetyku, jego kolorze i ilości, kilka słów od producenta oraz - wiadomo - nazwa produktu i logo firmy. Po otwarciu naszym oczom ukazuje się szklany flakonik z podkładem. Ma on kształt kwadratu i złotą zakrętkę, jest bardzo ładny. Znajduje się w nim 30ml fluidu.

Przedstawię Wam słowa producenta zamieszczone na opakowaniu: Do wszystkich typów skóry. Długotrwały podkład, który utrzymuje się na skórze do 15 godzin. Wygląda świeżo i nieskazitelnie, nawet pod wpływem wysokiej temperatury. Podkład nie rozmazuje się, a kolor pozostaje taki sam przez cały dzień. Beztłuszczowy. Bezzapachowy. Testowany dermatologicznie i okulistycznie. UWAGA: Unikaj kontaktu z oczami. W przypadku podrażnienia  przerwij stosowanie. Przechowuj poza zasięgiem dzieci. 

Chyba zgodzicie się ze mną, że wręcz kochamy jak producenci piszą prawdę. W tym przypadku właśnie tak jest. Podkład utrzymuje się na skórze naprawdę długo, dłużej niż wszystkie inne, które używałam ja czy moja mama. Nawet podczas deszczowej pogody nie spływa z twarzy, makijaż pozostaje dalej tak samo perfekcyjny (dzisiaj właśnie miałyśmy okazję to przetestować). Przy wysokiej temperaturze również pozostaje taki sam jak po nałożeniu. Po kilku godzinach twarz nie zaczyna się świecić mimo, że skóra mojej mamy ma do tego predyspozycje. Nie zmazuje się po przetarciu go ręką bądź jakimś materiałem, dzięki czemu nie brudzi ubrań. Jest bardzo wydajny - wystarczy naprawdę mała ilość produktu do idealnego pokrycia całej twarzy. W dodatku po nałożeniu ładnie wtapia się w skórę i mimo mocnego krycia nie tworzy efektu maski, wygląda naturalnie. Konsystencja jest dosyć gęsta, jak przystało na podkład o tych właściwościach, które posiada ten. Zapach jest, ale delikatny i nie uważam, aby mógł przeszkadzać komukolwiek. Plusem jest również szeroka gama kolorów. Krótko mówiąc: ideał. 




Jednymi minusami jakie udało nam się znaleźć to jego buteleczka - szklana, przez co ciężko dostać się do resztek produktu, brak aplikatora oraz wysoka cena (waha się od 140zł do 180zł, zależy gdzie uda nam się go znaleźć). 



~Skład produktu~




~Podsumowanie~ 


ESTEE LAUDER Double Wear Stay-in-Place Makeup to zdecydowany hit, który stał się ulubieńcem mojej mamy. Sprawdzi się u kobiet, które mają cerę mieszaną, z tendencją do przetłuszczania się oraz dla tych, które potrzebują mocnego krycia. Jest to świetny, bardzo wydajny podkład, który długo utrzymuje się na twarzy, matowi ją i pokrywa wszelkie niedoskonałości. W tym przypadku można nawet wybaczyć tę szklaną buteleczkę i brak aplikatora, bo to malutki minus wśród wielu zalet. Cena niestety jest wysoka (od 140zł do 180zł, zależy w jakim sklepie).

Zalety: 
- do wszystkich typów skóry 
- bardzo trwały, przy każdej pogodzie
- skóra pozostaje matowa przez długi czas
- wtapia się w skórę
- dobrze kryje, nie tworząc efektu maski 
- konsystencja 
- szeroka gama kolorów 

Wady:
- cena
- brak aplikatora 
- szklana buteleczka 

Ogólna ocena: 
5-/5


Ktoś z Was używał tego podkładu? Co o nim sądzicie? Czy uważacie, że za świetny kosmetyk można zainwestować tyle pieniędzy czy lepiej dalej szukać jego tańszego odpowiednika? Czekam na Wasze odpowiedzi i opinie. 

Jeżeli chcecie, abym przetestowała, a następnie oceniła jakiś kosmetyk - napiszcie w komentarzu. Bardzo chętnie skorzystam z Waszych propozycji. 



Pozdrawiam,
Charlotte




poniedziałek, 23 marca 2015

RECENZJA: Podkład REVLON COLORSTAY

Cześć! 


Mam nadzieję, że poniedziałek mija Wam jak najlepiej i jesteście w dobrych nastrojach. Dzisiaj recenzja podkładu, który na rynku jest dostępny już długi czas i stał się bardzo popularny wśród bloggerek i vloggerek: REVLON COLORSTAY. 

***

Podkład kupiłam standardowo w jednym z najjaśniejszych odcieni. W tym przypadku jest to numer 150 Buff. Niestety, mimo bardzo szerokiej gamy kolorystycznej, ten kolor jest mi zbyt jasny, a kolejne już za ciemne. Używałam go razem z innym podkładem lub po prostu nakładałam ciemniejszy puder. 



~Opis produktu i moje wrażenia~


Według producenta podkład powinien utrzymywać się na skórze przez 24 godziny. Oczywiście jest to przesada, lecz trzeba przyznać, że ten kosmetyk jest bardzo trwały. Używałam go również latem i mimo wysokich temperatur, fluid długo pozostawał na mojej twarzy. Dodatkowo ładnie ją matowił. Moja cera jest delikatna, nie ma skłonności do przetłuszczania się, lecz przy wielu podkładach po kilku godzinach zaczyna się świecić. W tym przypadku było to bardzo delikatne, a po nałożeniu dodatkowo pudru nie świeciłam się wcale. Zdecydowanie największą zaletą tego produktu jest krycie. Naprawdę świetnie sobie radzi z przebarwieniami i niedoskonałościami. Ze wszystkich podkładów, które do tej pory przetestowałam, właśnie ten radził sobie z tym najlepiej. 
Kosmetyk ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jeszcze lepiej maskuje niedoskonałości. Dobrze się go rozprowadza. Zapach nie należy do najlepszych, ale nie uważam, aby mógł w jakikolwiek sposób przeszkadzać. 





Podkład ma szklany flakonik, który prezentuje się ładnie i elegancko, lecz moim zdaniem jest to wadą. Wystarczy niefortunny upadek na podłogę i mamy po produkcie. Ponadto ciężko jest wydostać resztki kosmetyku, które osadzają się na dnie opakowania lub jego ściankach. 
Najgorszy jest aplikator podkładu, czy może raczej jego brak. Nie ma żadnej pompki ani nic w tym stylu. Trzeba więc uważać, aby nie wydostała nam się zbyt duża ilość kosmetyku.


~Podsumowanie~


Podkład REVLON COLORSTAY świetnie kryje niedoskonałości. Mimo, że ja nie znalazłam swojego idealnego odcienia - jest dostępny w wielu kolorach. Kosztuje ok. 40zł, ale widziałam, że na różnych stronach internetowych można go dostać za niecałe 30zł. Nie jest to bardzo dużo, ale też nie mało. Osobiście jestem zadowolona z tego produktu i uważam, że jest wart swojej ceny. Największą wadą jest opakowanie.

Zalety:
- mocne krycie
- szeroka gama kolorystyczna 
- długo utrzymuje się na skórze
- konsystencja 
- matowi skórę 

Wady:
- szklane opakowanie i brak aplikatora 
- nie znalazłam swojego idealnego koloru 

Ogólna ocena:
4+/5



Któraś z Was może używała tego podkładu? Jakie były Wasze wrażenia po nim? I najważniejsze pytanie: jaki polecacie podkład, który kryje równie dobrze? 

Jeżeli chcecie, abym przetestowała, a następnie oceniła jakiś kosmetyk - napiszcie w komentarzu. Bardzo chętnie skorzystam z Waszych propozycji. 


Pozdrawiam, 
Charlotte

czwartek, 19 marca 2015

RECENZJA: Podkład INGLOT YSM CREAM FOUNDATION

Witajcie! 


Na początek przygotowałam dla Was recenzję podkładu firmy INGLOT. Nim jednak przejdę do opisu owego kosmetyku, chciałabym prosić o wyrozumiałość dla mnie, jeśli chodzi o prowadzenie tego bloga. Po raz pierwszy mam do czynienia z blogspotem, więc póki co nie umiem się tu za bardzo połapać, nie wiem gdzie wszystko się znajduje, dlatego też sam wygląd bloga nie jest zbyt ciekawy. Mam nadzieję, że z czasem uda mi się go trochę "udoskonalić".Co do jakości zamieszczanych tutaj zdjęć - ich jakość nie należy do najlepszych, niestety nie posiadam na tyle dobrego aparatu, aby zdjęcia były idealne. Staram się jak mogę, żeby wyglądały jak najlepiej. 

***

Od wielu miesięcy używam podkład INGLOT YSM  Cream Foundation, więc dobrze go "poznałam". Ze względu na jasność mojej karnacji, używam go w jednym z najjaśniejszych odcieni - 41.






~Opis produktu i moje wrażenia~



Jest to podkład matujący, przeznaczony głównie do młodej skóry. W opakowaniu znajduje się 30ml kosmetyku. Ma delikatną, dosyć płynną konsystencję, łatwo się rozprowadza. Ładnie pachnie i dobrze wtapia się w skórę, dzięki czemu nie tworzy "efektu maski". Wygląda naprawdę naturalnie, przy nałożeniu jednej warstwy jest niemal niewidoczny na skórze. Odcienie wpadają w brąz i beż - nie są pomarańczowe, ani różowe, więc jest to dużą zaletą tego kosmetyku.





Jedną z zalet tego podkładu jest jego opakowanie i sposób aplikacji. Gdy produkt się kończy, bez problemu możemy rozciąć tubkę i dostać się w ten sposób do resztek podkładu, a co za tym idzie - zużyć kosmetyk do samego końca. 




Podkład utrzymuje się na twarzy ok. 4 godziny, więc nie jest to rekordowy czas. Po nałożeniu pudru troszkę dłużej, lecz nawet wtedy wymaga małych poprawek w ciągu dnia. Nie polecam go osobom, które mają dużo niedoskonałości lub przebarwień na twarzy - niestety ten kosmetyk nie poradzi sobie z tym. Jest bardzo delikatny i nie ma mocnego krycia. Po nałożeniu dwóch warstw jest lepiej, lecz nadal nie jest to efekt "idealnej cery". Podkład nie wysusza skóry, wręcz lekko ją nawilża, dlatego odradzam go także osobom, które mają tłusty typ cery.

~Podsumowanie~


Podkład INGLOT YSM jest idealnym podkładem dla młodej skóry, bez większych niedoskonałości. Dobrze sprawdzi się na codziennie dni, jednak trzeba co jakiś czas poprawiać makijaż. Ma ładne, naturalne kolory, dostępne w kilku odcieniach. Jest wydajny i niedrogi - ok. 24zł/30ml. Niestety słabo pokrywa i krótko utrzymuje się na skórze.

Zalety:      
- konsystencja i zapach   
- kolory wpadające w beż i brąz 
- naturalny efekt na skórze
- cena
- opakowanie
- nie wysusza skóry, delikatnie ją nawilża 

Wady:
- słabo kryje
- krótko utrzymuje się na twarzy 

Ogólna ocena: 
4/5



A czy któraś z Was używała tego podkładu? Jeśli tak - jakie są Wasze wrażenia po nim?

Jeżeli chcecie abym przetestowała, a następnie oceniła jakiś kosmetyk - napiszcie to w komentarzu. Bardzo chętnie skorzystam z Waszych propozycji. 


Pozdrawiam,
Charlotte