Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

RECENZJA: Lakier do paznokci BELL HYPOALLERGENIC Long Lasting Nail Enamel + Turbo Dry Top Coat MISS SPORTY

Cześć Kochani! 


Na początek chciałam przeprosić, że posty pojawiają się nieco rzadziej niż miało to miejsce jakiś czas temu. Niestety brakuje mi trochę czasu, a nie chcę dodawać wpisów pisanych na szybko, przez co mogłyby być niekompletne. W dodatku ostatnio zepsuł mi się laptop, więc tym bardziej mam utrudnioną aktualizację bloga. Mimo to postaram się, aby posty pojawiały się regularnie! 
Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam moje nowe mani, a przy okazji recenzję lakieru, którym je wykonałam. Jest po mój pierwszy nabytek z serii Bell Hypoallergenic. 


***

Lakier zakupiłam w ślicznym, wiosennym, cukierkowym odcieniu różu. Jest to numer 13. W sprzedaży dostępnych jest mnóstwo kolorów, ciężko było mi się zdecydować na jeden.


Produkt aplikuje się bardzo wygodnie. Pędzelek ma odpowiednią wielkość, nie jest za cienki ani za gruby. Pozwala na precyzyjne nałożenie lakieru na paznokcie, bez wyjeżdżania poza ich płytkę. 

Jeśli chodzi o krycie, to mogłoby być troszkę lepsze. Dla kobiet malujących pazurki jedynie jedną warstwą, efekt nie będzie zadowalający. Po dwóch warstwach jest znacznie lepiej. 

Cena lakieru to ok. 11zł. Dostępny jest w Rossmannie.

Niestety nie poruszę tutaj kwestii wysychania lakieru, ponieważ zastosowałam go razem z Top Coatem z Miss Sporty - Turbo Dry Top Coat. Dzięki niemu lakier faktycznie wysycha błyskawicznie. Ponadto zapewnia paznokciom piękny połysk, a całe mani utrzymuje się na paznokciach aż tydzień. Konsystencja jak i pędzelek są idealne. Jedyną wadą jest to, że na niektórych lakierach (głównie jasnych) może pozostawiać delikatny, niebieskawy odcień. Mimo to jestem bardzo zadowolona z tego produktu, polecam. Top Coat możecie zakupić m.in. w Rossmannie za ok. 10zł. 




~Podsumowanie~


Jestem zadowolona z lakieru Bell Hypoallergenic w kolorze numer 13. Efekt na paznokciach naprawdę mi się podoba, a pędzelek ułatwia aplikację. Krycie mogłoby być lepsze. Przy dodatkowym zastosowaniu Top Coatu, lakier wysycha bardzo szybko. 


Zalety: 
- odcień 
- aplikacja 
- cena 
- dostępny w wielu, pięknych odcieniach


Wady: 
- krycie 


Ogólna ocena: 
4+/5 



A jak Wam podoba się kolor tego lakieru? Miałyście już coś z tej serii produktów Bell? 





Pozdrawiam, 
Charlotte


niedziela, 26 kwietnia 2015

RECENZJA: Lakier do paznokci MAYBELLINE Forever Strong Super Stay Gel Nail Color

Cześć Kochani! 


Jak mija Wam ostatni dzień weekendu? Mnie jak najbardziej pozytywnie. Cieszę się, że dni zaskoczyły nas słoneczną i ciepłą pogodą.
Dzisiaj przedstawiam Wam recenzję lakieru do paznokci, który zakupiłam ostatnio w Rossmannie (haul TUTAJ), czyli Forever Strong Super Stay marki Maybelline. Jest to pierwszy lakier jaki miałam okazję testować z tej serii. Jeżeli jesteście ciekawi jakie są moje wrażenia oraz jak prezentuje się kolor na paznokciach, to zapraszam do dalszego czytania. 





***

~Opis produktu i moje wrażenia~


Kolor: Zakupiłam lakier w przepięknym, miętowym odcieniu numer 615 - Mint For Life. Można rzec, że wręcz zakochałam się w tym kolorze. 



Buteleczka: Niczym nie różni się od innych lakierów, jest szklana, kształtem przypominająca kwadrat. Na dole szkło jest pogrubione, wydaje się przez to, że jest więcej produktu, czyli stworzono tak zwane złudzenie optyczne. We flakoniku znajduje się 10ml lakieru. 

Pędzelek: Jest dosyć gruby. Moją pierwszą myślą, gdy go zobaczyłam, było: o nie, na pewno wyjadę lakierem poza płytkę paznokcia! O dziwo tak się nie stało. Malowało się bardzo wygodnie, a cały manicure wyszedł precyzyjnie. Dla niektórych osób ten pędzelek może nie być pozytywnym aspektem tego produktu, jednak dla mnie jak najbardziej jest. 



Krycie: Już jedna warstwa lakieru ładnie pokryła paznokcie pięknym, żywym kolorem. Mimo to ja z przyzwyczajenia nałożyłam dwie warstwy, tak po prostu jest mi wygodniej. 

Schnięcie: Lakier nie schnie zbyt długo, ale też nie super szybko, ok. 1h. Po 1,5h wysycha już całkowicie. Nie narzekam na ten czas. 

Trwałość: Na buteleczce napisano, że lakier ma utrzymywać się na paznokciach 7 dni. Manicure mam na paznokciach 3 dni i już troszkę zdziera się na górze płytki paznokcia. Więc nie należy do zbyt trwałych produktów, wytrzymuje tyle co przeciętny lakier do paznokci. 

Konsystencja: Idealna. Lakier nie jest ani zbyt gęsty, ani zbyt rzadki. Bardzo wygodnie aplikuje się go na paznokcie. 

Cena: Lakier zakupiłam w Rossmannie za ok. 17zł. 




Poniżej przedstawiam jak prezentuje się omawiany przeze mnie produkt na paznokciach. Według mnie efekt jest naprawdę cudowny. Kolor jest bardzo wyrazisty i żywiołowy. 

Zdjęcia wykonane w świetle dziennym



Zdjęcie wykonane wieczorem, w sztucznym świetle



~Podsumowanie~


Lakier do paznokci Forever Strong Super Stay Gel Nail Color marki Maybelline w odcieniu numer 615 cechuje się cudownym kolorem i dobrym kryciem. Niestety nie jest zbyt trwały, co jest dużą wadą produktu. Podoba mi się jego konsystencja i pędzelek, który mimo swojej grubości maluje bardzo precyzyjnie. Co do ceny to nie jest wysoka, ale też nie zaskakująco niska, dlatego nie wliczam jej ani do zalet, ani do wad tego kosmetyku. Uważam, że to dobry produkt i na pewno sięgnę po niego po raz kolejny, być może testując także inne kolory, które są naprawdę śliczne.

Zalety:
- efekt
- krycie
- konsystencja 
- dostępne są ładne kolory 
- pędzelek

Wady:
- trwałość

Ogólna ocena:
4/5


Któraś z Was miała ten lakier do paznokci lub może jakiś inny kolor z tej serii? Jak podoba Wam się efekt, jaki ten produkt daje na paznokciach? 



Pozdrawiam,
Charlotte

wtorek, 21 kwietnia 2015

Haul - Rossmann

Hej! 


Ponownie przychodzę do Was z króciutkim postem, a dokładniej haulem z Rossmanna. Chciałam Wam pokazać kilka rzeczy, w które udało mi się zaopatrzyć. Tym razem zależało mi na zakupie głównie produktów pielęgnacyjnych do ciała oraz twarzy. Wszystkie kosmetyki, na które się zdecydowałam są dla mnie nowościami i będę testować je po raz pierwszy. Bardzo jestem ciekawa jak się sprawdzą. Jeżeli jesteście zainteresowani moimi nowymi nabytkami - zapraszam do dalszego czytania.




***

Postanowiłam wypróbować peeling do ciała. Zdecydowałam się na jeden marki Eveline. Na ogół jestem zadowolona z ich produktów, zauważyłam, że osoby ze sfery blogowej także często je chwalą i właśnie to między innymi zadecydowało o moim wyborze. Jest to peeling, który ma zwiększać skuteczność kuracji wyszczuplającej, lecz nie zależy mi na tym jakoś szczególnie. Kupiłam go z nadzieją, że będzie ładnie wygładzać i ujędrniać ciało. Oczekuję także, że będzie to peeling gruboziarnisty, takie moim zdaniem są skuteczniejsze. 



Na kremie do stóp zależało mi najbardziej. Postawiłam na produkt marki Neutrogena. Kremy do rąk mają bardzo dobre moim zdaniem, więc ciekawe jak będzie z tym. Liczę na nawilżenie skóry stóp oraz regenerację delikatnie popękanych niektórych miejsc. 



Do twarzy wybrałam próbkę peelingu firmy Bielenda, przeznaczony do skóry delikatnej i wrażliwej. Nie chciałam kupować całego opakowania peelingu, wolę najpierw przetestować go, a później dopiero decydować się na dalszy zakup. Trochę obawiam się, że jego ziarenka będą zbyt małe i nie będą zdzierać naskórka tak, jak ja tego oczekuję, no ale czas pokaże. 



Trafiłam na świetną przecenę rozświetlacza z Wibo (z 22zł na 10zł). Kolory ma naprawdę przepiękne, naturalne, a drobinki są delikatne. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi. 




Ostatnią rzeczą, którą chciałam Wam pokazać jest lakier bo paznokci firmy Maybelline. Od pewnego czasu bardzo lubię pastelowe odcienie na paznokciach, a za takim kolorem rozglądałam się już dłuuugo. Jest to pierwszy mój lakier z tej serii, oby nie okazał się bublem.




Już za niedługo na pewno pojawią się recenzję powyższych produktów. Może ktoś z Was je używał? Jeśli tak to jak sprawdziły się u Was? 



Pozdrawiam, 
Charlotte

wtorek, 14 kwietnia 2015

Bardzo mały haul - Kosmetyki z Ameryki

Witajcie! 


Jak mija Wam tydzień w pracy i w szkole? Mam nadzieję, że bez żadnych problemów i zmartwień. 

W owym poście chciałam Wam pokazać kilka (a dokładniej 4 rzeczy), które zamówiłam na stronie www.kosmetykizameryki.pl 

***




To zamówienie jest moim pierwszym z tej strony. Przede wszystkim zachęciły mnie ich bardzo niskie ceny i dosyć szeroki wybór kosmetyków. Podoba mi się to, że są dostępne zarówno te tanie jak i droższe firmy. Na początek zamówiłam mało rzeczy, następny haul na pewno będzie dużo większy. Za te 4 produkty zapłaciłam ok. 24zł, więc niewiele. 

Zdecydowałam się na 2 lakiery do paznokci marki NYC. Nigdy nie miałam okazji przetestować tych lakierów, więc głównie to zmotywowało mnie do ich zakupu. Wybrałam ostry, wyrazisty róż, według mnie idealny na lato i wiosnę (numer 109). Będzie cudownie wyglądać do opalonej skóry. Oraz standardowo - krwista czerwień (numer 230). Lakiery z tej serii dostępne są na stronie za 3,50zł. 



Moje zamówienie nie mogłoby istnieć bez kamuflażu z Catrice. Słyszałam o nim mnóstwo opinii, w większości pozytywnych, więc stwierdziłam, że i ja muszę go przetestować. Jestem bardzo ciekawa czy faktycznie jest taki dobry i jak poradzi sobie z niedoskonałościami. Zamówiłam go w odcieniu 025 Rosy Sand. Kosztował 12zł. 



Ostatnią rzeczą z moich malutkich zakupów jest szminka marki Makeup Revolution o nazwie Cheer. Jest to pierwszy kosmetyk tej firmy, który będę testować. Zapłaciłam za nią 5zł. 



***

Jak widzicie zakupy są naprawdę niewielkie. Za jakiś czas spodziewajcie się recenzji powyższych produktów. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą. 


Czy ktoś z Was miał okazję testować powyższe kosmetyki? Jeśli tak to jakie są Wasze wrażenia? Lubie stronę Kosmetyki z Ameryki?


Pozdrawiam,
Charlotte

niedziela, 5 kwietnia 2015

RECENZJA: Lakiery do paznokci MISS SPORTY Lasting Colour Maxi Brush

Witajcie! 


Jak mijają Wam Święta? Mam nadzieję, że zajączek zaskoczył Was wspaniałymi prezentami i jesteście z nich jak najbardziej zadowoleni, bo ja bardzo! Na dzisiaj przygotowałam recenzję lakierów do paznokci, które są na naszym rynku dostępne już długi czas i wiele razy miałam okazję je przetestować. Mowa o Lasting Colour Maxi Brush marki Miss Sporty. 

***

Miałam wiele kolorów z tej serii, głównie dlatego, że są bardzo tanie i łatwo dostępne. Obecnie mam je tylko trzy: soczystą, energiczną czerwień (numer 540), delikatny i subtelny róż (numer 480) oraz dość nietypowy odcień, będący mieszanką różu i ciepłego fioletu (numer 390). 





~Opis produktu i moje wrażenia~ 


Buteleczka jest zrobiona na kształt koła, z kwadratową podstawką. Posiada czarną zakrętkę z pędzelkiem, na której umieszczono naklejkę ze srebrnymi napisami, z której dowiadujemy się o nazwie serii lakieru, firmie, numerze koloru oraz ilości (7ml). Według mnie flakonik jest jak każdy inny, ani brzydki, ani też super ładny, po prostu zwyczajny. 
UP TO 10 DAYS, czyli DO 10 DNI - taki napis możemy dostrzec na naklejce, o której wcześniej wspomniałam. Byłoby wspaniale, gdyby lakiery te utrzymywały się na paznokciach chociaż w połowie tak długo. Niestety w moim przypadku bardzo szybko odpryskiwały. Prawdę mówiąc - to jedne z najmniej trwałych lakierów jakie do tej pory miałam.
Jestem zadowolona z krycia tych produktów. Jedna warstwa ładnie pokrywa płytkę paznokcia, nawet przy jasnych odcieniach. Mimo to nakładałam dwie, ponieważ robię tak zawsze, niezależnie od poziomu krycia przy pierwszej warstwie. Tu pojawiał się kolejny problem - długie schnięcie. Jak na mój gust zdecydowanie zbyt długie. 
Co do kolorów - są dostępne w wielu odcieniach, większość z nich bardzo mi się podoba, są wyraziste, czyli takie jak lubię. Za to duży plus. 






Kolejną ważną kwestią do poruszenia jest konsystencja tych produktów. Początkowo jest jak najbardziej w porządku, lecz po pewnym czasie użytkowania lakierów mocno gęstnieje, co wręcz uniemożliwia malowanie paznokci. Dzieje się tak, gdy w buteleczce znajduje się trochę mniej niż połowa kosmetyku.
Pędzelek jest dosyć szeroki, mnie osobiście dobrze się nim maluje, ale zdaję sobie sprawę z tego, że wielu osobom to przeszkadza. 







~Podsumowanie~

Jestem średnio zadowolona z lakierów do paznokci Miss Sporty Lasting Colour Maxi Brush. Baardzo krótko utrzymują się na paznokciach, chociaż właśnie ich trwałość miała być największą zaletą, z czasem niemiłosiernie gęstnieją i zbyt długo schną. Bardzo podobają mi się kolory tych produktów.
Lakiery te są łatwo dostępne i tanie (ok. 7zł). Szkoda, że w tym przypadku tanie znaczy gorsze.

Zalety: 
- szeroka gama kolorystyczna
- krycie
- cena
- dostępność 

Wady:
- trwałość
- powolne wysychanie 
- konsystencja, która  z czasem gęstnieje 

Ogólna ocena:
2+/5



Jakie są Wasze wrażenia po tych lakierach do paznokci? Jakich lakierów NIE polecacie? 

Jeżeli chcecie, abym przetestowała, a następnie oceniła jakiś kosmetyk - napiszcie w komentarzu. Bardzo chętnie skorzystam z Waszych propozycji. 



Pozdrawiam,
Charlotte

piątek, 27 marca 2015

RECENZJA: Lakiery do paznokci INGLOT Nail Enamel

Cześć Kochani! 


Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i wszyscy jesteście w jak najlepszych humorach. Tym razem przedstawiam Wam recenzję lakierów do paznokci marki INGLOT, które kilkakrotnie miałam okazję przetestować. 

***

Obecnie w mojej kolekcji lakierów do paznokci znajdują się dwa kolory z tej serii: jasny, pudrowy róż (numer 337) oraz wyrazista czerwień (numer 183).







~Opis produktu i moje wrażenia~


Buteleczka jest bardzo poręczna, zrobiona na kształt kwadratu. Znajduje się w niej 15ml lakieru. Jak twierdzi producent - nie zawiera szkodliwego toluenu , formaldehydu, ftalanu dibutylu i kamfory. Podoba mi się konsystencja tych lakierów: nie jest ani za gęsta, ani zbyt wodnista, wręcz idealna. Jedną z największych zalet tych produktów jest ta, że nie gęstnieją one po pewnym czasie ich użytkowania. 
Pędzelek jest dosyć wąski. Uważam, że bardzo wygodnie się nim maluje, łatwo można dostać się po same brzegi paznokcia, dzięki czemu nasz manicure lub pedicure wyglądają perfekcyjnie. 




Lakiery te stosuję jak każde inne - najpierw odżywka, a następnie dwie warstwy danego produktu. INGLOT Nail Enamel są dobrze napigmentowane, więc dwie warstwy w zupełności starczają do idealnego pokrycia paznokci (przy niektórych lakierach niestety było to za mało). Dodatkowo po pomalowaniu szybko wysychają na paznokciach, więc nie mam ograniczonego wykonywania czynności przez długi czas.
Wiele kobiet skarży się na ich trwałość. Ja natomiast twierdzę, że ze wszystkich lakierów jakie do tej pory przetestowałam, właśnie te utrzymują się na paznokciach najdłużej (ex aequo na pierwszym miejscu z lakierami firmy Virtual, których recenzja wkrótce pojawi się na blogu). 





~Podsumowanie~


Lakiery do paznokci INGLOT Nail Enamel to moi ulubieńcy. Lubię te produkty ze względu na szeroką gamę kolorów (zawsze mam problem z wyborem jednego czy dwóch, ponieważ każdy odcień prezentuje się przepięknie, najchętniej wzięłabym wszystkie), konsystencję, pigment oraz trwałość, przynajmniej na moich paznokciach. Moim zdaniem cena jest troszkę zbyt wygórowana (ok. 25zł), jednak za porządny lakier mogę tyle dać. 
Lakiery do paznokci tej marki z pewnością dostaniecie w sklepach INGLOT, w niektórych drogeriach i oczywiście w sklepach internetowych. 

Zalety:
- duży wybór kolorów
- konsystencja, która nie gęstnieje po pewnym czasie 
- dwie warstwy zapewniają idealne pokrycie płytki paznokcia 
- pędzelek 
- trwałość 

Wady: 
- cena

Ogólna ocena: 
5-/5


A co Wy sądzicie o tych lakierach? Jakie są Wasze ulubione kolory lakierów do paznokci? 

Jeżeli chcecie, abym przetestowała, a następnie oceniła jakiś kosmetyk - napiszcie w komentarzu. Bardzo chętnie skorzystam z Waszych propozycji. 



Pozdrawiam,
Charlotte