Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włosy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2015

RECENZJA: Maska do włosów Serical - CREMA al LATTE

Witam! 


Tym razem pojawiam się na moim blogu z postem odnośnie pielęgnacji włosów. Jest to pierwszy wpis o "włosowej" tematyce. Na tapetę bierzemy ostatnimi czasy słynną mleczną maskę do włosów - Crema al Latte. Czytając różne blogi i fora zauważyłam, że zdania na jej temat są podzielone. Produkt posiada dużo zwolenników, jak i przeciwników. Jeżeli jesteście ciekawi jak sprawdził się u mnie, to zapraszam do dalszego czytania.

***

Ową maskę używam już dosyć długi czas, ok. jeden rok. Zakupiłam ją w salonie fryzjerskim, jednak ostatnio stała się bardziej rozpowszechniona i można ją dostać w niemal każdej drogerii. 




~Opis produktu i moje wrażenia~


Słowa producenta: Na opakowaniu nie napisano nic w języku polskim, na szczęście skorzystano z języka angielskiego. Tak, więc tłumacząc opis na nasz ojczysty język: Dzięki proteinom pozyskiwanym z mleka, krem ten doskonale nadaje się do każdego rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i odżywione. Idealny do zregenerowania włosów osłabionych przez rozjaśnianie, farbowanie oraz trwałą ondulację. 

Opakowanie: Przypomina trochę duży słoik, z tą różnicą, że wykonane jest z plastyku. Jest odkręcane, nie ma żadnego aplikatora, sami decydujemy o tym, jaką ilość produktu wydostaniemy ze środka. Opakowanie posiada głównie kolory takie jak biel i błękit oraz czarne napisy. Z tego co wiem to maska występuje w trzech pojemnościach. Ja posiadam największą z nich - 1000ml. 

Konsystencja: Bardzo gęsta, trochę przypominająca budyń. 

Kolor: Biały.


Zapach: Dosyć intensywny. Domyślam się, że dla niektórych osób może być drażniący i po prostu brzydki, lecz dla mnie jest piękny. Ze względu na to, że jest to maska mleczna to pachnie jak mleko, ja dodatkowo wyczuwam tam delikatny aromat kokosowy. 

Cena: Ja zakupiłam ją za równe 20zł, aczkolwiek na pewno jest ona zależna od drogerii, w której ją kupujemy,  a także od pojemności. 

Działanie: Wreszcie przechodzimy do najważniejszej kwestii. Zdecydowanie maska nawilża włosy. Po jej użyciu są bardzo delikatne w dotyku, gładkie, a także łatwo się je rozczesuje. Nie zauważyłam, aby obciążała włosy. I w sumie na tym się kończy jej działanie. Nie dostrzegłam, aby w jakiś sposób poprawiła stan moich włosów, ale też go nie pogorszyła. Praktycznie nie zrobiła nic. Używam jej co drugi dzień, pozostawiając na włosach przez ok. 10 minut, a następnie spłukuję. Nie nakładam jej bezpośrednio na skórę głowy, jedynie na długość włosów. W sumie bardziej traktuję ją jako odżywkę po umyciu, aby łatwiej było mi rozczesać włosy niż jako produkt, od którego oczekuje się czegoś więcej. Zgadzam się z producentem, że pozostawia włosy delikatne i odżywione, lecz w kwestii regeneracji włosów kłóciłabym się. 

~Skład produktu~




~Podsumowanie~


Maska Crema al Latte jest dobrym produktem nawilżającym włosy oraz sprawiającym, że są one gładkie i delikatne, lecz nic poza tym. Raczej nie poprawi kondycji naszych włosów. Mimo to chętnie używam ten kosmetyk, ma dobrą cenę i jest bardzo wydajny. Podoba mi się także jego zapach, chociaż dla niektórych nie jest on przyjemny. 

Zalety: 
- cena
- wydajność
- zapach
- nawilżenie
- wygładzenie
- ułatwia rozczesywanie
- nie obciąża włosów 

Wady:
- nie poprawia kondycji włosów, nie regeneruje ich 
- skład nie należy do najlepszych 

Ogólna ocena: 
4/5


Ktoś z Was używał tę maskę? Jak sprawdziła się u Was? Jakie są Wasze ulubione maski do włosów? 


Pozdrawiam, 
Charlotte