środa, 25 marca 2015

Tanie tusze do rzęs: Collagen Wear Volume Mascara i Curling Pump Up Mascara - LOVELY

Dzień dobry!


Jak wasze samopoczucie? Dzisiaj przychodzę do Was z postem o dwóch tanich, lecz dobrych maskarach firmy Lovely. Nie będzie to recenzja, tylko ich krótki opis, być może którejś z Was przypadnie do gustu. Od razu przepraszam za zdjęcia oczu - nie są one najlepsze i na każdym jest inne światło, starałam się zrobić lepsze, lecz nie udawało się.  

***

Oba tusze miałam już kilka razy. Poleciła mi je sprzedawczyni w sklepie INGLOT. Cena również była zachęcająca (oba kosztują ok. 9zł). Efekt od razu mi się spodobał. 

Pierwszą maskarą jest Collagen Wear Volume Mascara. Jest to tusz pogrubiająco-wydłużający z kolagenem. Opakowanie jest czarne ze srebrnymi napisami. Znajduje się w nim 8g kosmetyku. 




Szczoteczka jest dosyć duża, z gęstym włosiem. Łatwo się nią maluje. 




Zgadzam się z producentem - tusz pogrubia i wydłuża rzęsy. Dodatkowo je podkręca. Nie dostrzegłam, aby po kilku godzinach się kruszył. Ładnie utrzymuje się na rzęsach. Nałożenie zbyt dużej ilości może spowodować powstanie grudek. 
Zamieszczam dwa zdjęcia: na pierwszym jest nałożona jedna warstwa tuszu, na drugim - dwie warstwy. Lubię bardziej wyraziste spojrzenie, więc osobiście wolę tę drugą wersję. 




Drugi kosmetyk nosi nazwę Curling Pump Up Mascara. Jest to tusz podkręcający i unoszący rzęsy. Ma żółte opakowanie z niebieskimi napisami. W tubce znajduje się 8ml tuszu.




Szczoteczka jest sylikonowa, delikatnie wykrzywiona, dokładnie dostosowana do właściwości kosmetyku - podkręcania i unoszenia rzęs. 






Tak jak przy poprzedniej maskarze - wszystko się zgadza, nie zostaliśmy oszukani przez twórców tego produktu. Poza podkręcaniem rzęs, tusz ładnie je rozdziela i nie skleja ich. 
Ponownie zamieszczam dwa zdjęcia: pierwsze z nałożeniem jednej warstwy tuszu, natomiast drugie z dwoma warstwami. 




~Podsumowanie~


Z obu tuszy do rzęs jestem bardzo zadowolona. Rzadko się zdarza, aby tak tanie kosmetyki były dobre i dodatkowo spełniały słowa producenta. Nie wiem gdzie dokładnie możemy dostać produkty firmy Lovely, w moim mieście dostępne są w Rossmannie. 

A jak Wam podoba się efekt? Preferujecie ten z jedną warstwą kosmetyku czy może dwoma? Jakie inne, tanie i dobre tusze do rzęs polecacie? 

Jeżeli chcecie, abym przetestowała, a następnie oceniła jakiś kosmetyk - napiszcie w komentarzu. Bardzo chętnie skorzystam z Waszych propozycji. 


Pozdrawiam, 
Charlotte

20 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego z nich ale efekty bardzo mi się podobają :)

    Zapraszam do wzajemnej obserwacji ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego z tych, które pokazałaś, ale muszę powiedzieć, że dają u Ciebie świetny efekt :) Może wypróbuj ten różowy z Miss Sporty, słyszałam, że jest bardzo dobry :) Moim ulubieńcem jest Benefit - They're Real! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tusz inglota po jednej warstwie dał mega efekt, naturalny, taki jak lubię :) a ten żółty tusz znam, super jest

    OdpowiedzUsuń
  4. It’s such a great post! Awesome! I like your style of writing and your photos!
    I know how much time it requires to keep updating your blog, but don’t stop doing it!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. oba daja piekn efekty :) wyprobuj sobie essence i <3 extreme różowy jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny efekt ;o czego ja jeszcze tego tuszu nie mialam ;)?

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt obu produktów bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam Curling Pump Up i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny efekt, dobre i tanie! O to chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. czarny tusz wygląda fajnie, lubię grube szczoteczki, sprawdzają się u mnie doskonale. Zostaję u Ciebie na stałe, żeby na bieżąco śledzić posty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze tych tuszów ale efekty są ciekawe ;) polecam też wypróbować tusz eveline big volume lashes ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś już czytałam o tym tuszu w żółtym opakowaniu i widzę, że na prawdę warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś już czytałam o tym tuszu w żółtym opakowaniu i widzę, że na prawdę warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obecnie maluję się nowością od Lovely, Wild Cat Eye.Świetna silikonowa szczoteczka,chwalę sobie ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam żółty i bardzo go lubiłam :-) jedynie pod koniec użytkowania zaczął się za bardzo osypywac :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. O tym drugim wiele słyszałam, o pierwszym nic, ale WOW!

    OdpowiedzUsuń
  17. Rocket mascara z maybelline- najlepsza!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze żadnego :p ale coś czuję, że to kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację :)
Odwiedzam blogi od każdego z Was.
Jeżeli spodoba mi się Twój blog - na pewno dodam go do obserwowanych.